Cześć Kochani!
Za czym najbardziej tęsknię będąc tutaj, w Polsce? Za
rodziną, za znajomymi, za morzem, pogodą i czajem… Długo by wymieniać :)
Przejdźmy więc od razu do sedna: moją namiastką Turcji w Polsce są potrawy, a
ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad różnicami w zupach. Składniki w końcu
mamy bardzo podobne, a jednak zupy tureckie od zup polskich różnią się dość
intensywnie. Jak to jest?
Çorba - zupa
Icmek – pić, palić
Tak, w Turcji zupę się pije. Do dziś pamiętam zdziwienie na
twarzach pań w pewnej knajpce, gdzie do zamówionej zupy poprosiłam o herbatę.
Mimo wszechobecnej kultury picia herbaty prawdziwy Turek nie będzie pić herbaty
(ani w zasadzie niczego innego) przed ani w trakcie picia zupy. Dla nich to
jak picie coca-coli i herbaty jednocześnie, żadna logika. Na szczęście moja
Polska natura nie przeszkodziła mi w haniebnym rozkoszowaniu się herbatą przed
zjedzeniem talerza pysznej zupy :)
To już nie przedłużając, zapraszam Was na przegląd zup
tureckich.
Hello
everyone!
What
do I miss the most while being here, in Poland? Family, friends, the sea, the
weather, çay… The list gets long :) Let’s cut to the chase: my small piece of
Turkey in Poland are meals, and lately I began to think about soups. We mostly
use the same ingredients, and the flavors are really different. How is it
possible?
Let’s begin with a language story. In Poland we eat the soup. In Turkey the expression çorba
içmek is used.
Çorba – soup
Içmek – to drink, to smoke
Yes, in Turkey they drink the soup. Once in a Turkish restaurant I ordered a tea with a
soup. I still remember the surprise on the lady’s face! Even though the idea of
drinking tea all the time is strong there, no real Turk will drink tea (or any
other beverage) while drinking the
soup. It’s like drinking coke with tea at the same time, pointless. Luckily, my
polish nature didn’t disturb me in the shameful consumption of my tea just before I
ate the delicious soup :)
Not to make it any longer, let’s check some of Turkish
classical soups.


Czyli zupa jogurtowo – miętowa. Trochę podobna do naszego chłodnika, jednak zamiast ogórków używamy mięty. Niesamowicie lekki i świeży smak sprawia, że zupa ta jest niezastąpiona latem, przy upałach :)
A yoghurt – mint soup. Similar to Polish chłodnik,
just instead of cucumbers the mint is used. A fresh and light flavor makes it
irreplaceable during hot summers :)
Czyli zupa z soczewicy. Mój osobisty ulubieniec i niezastąpiona potrawa zimowa. Nic nie rozgrzewa lepiej! Samo wykonanie również nie mogłoby być prostsze i nie zajmuje dłużej niż pół godziny. W garnku najpierw podsmażamy na maśle cebulkę, następnie dodajemy ziemniaki, marchew, soczewicę i wodę. Gotujemy, doprawiamy i blenderujemy na gładką masę. Ta-daam :D Podajemy oczywiście z cytryną!
A lentil soup. My personal favorite, irreplaceable for
winters. Almost nothing warms you up better! Even preparations are the easiest,
it takes no longer than half an hour. Just a lightly fried onion, potatoes,
carrot, lentils and water, cooked all together and mixed into paste. Ta-daa :D
Of course, served with lemon!
Bardzo ciekawa zupa, której najważniejszą częścią są drobne uszka nadziewane mięsem mielonym. Sama zupa ugotowana jest na bazie przecieru paprykowego, suszonej mięty i soku cytrynowego. Często dodawana jest też ciecierzyca.
A very interesting soup, consisting of tiny dumplings
filled with minced meat. Soup itself is based on the pepper paste, dried mint
and lemon juice. Usually served with chickpeas.
![]() |
| Yüksük çorbası |
Tutaj będzie już troszeczkę trudniej, bo podstawowym składnikiem jest gotowa, sucha mieszanka o nazwie tarhana składająca się z ziaren i sproszkowanego jogurtu. Wraz z pozostałymi składnikami tworzy ona dość gęstą i lekko kwaskowatą zupę.
This one might be a little harder to prepare outside
of Turkey, because the main ingredient is the ready, dried mix named tarhana
consisting of grains and dried yoghurt. With the rest of ingredients, it
becomes a thick, a little bit sour soup.
![]() |
| Tarhana spice |
![]() |
| Tarhana çorbası |
Trochę zmodyfikowana wersja tarhana çorbası. Jedna z niewielu zup gotowana na bazie bulionu mięsnego (!), znajdziemy w niej soczewicę, ryż, a często również bulgur. Zagęszczona mąką i doprawiona solą i pieprzem.
Mildly modified version of tarhana çorbası. One of a
few Turkish soups prepared on the meat broth (!). Inside we can find lentils,
rice, even bulgur. Thickened with flour, spiced by salt and pepper.
![]() |
| Ezogelin çorbası |
Cóż tu dużo mówić? Flaki, czyli zupa z krowiego żołądka. Przyznam szczerze, że nie jest to mój ulubieniec, ale nie mam porównania gdyż polskich flaczków również nie lubię i nie jadam :)
What more to say? Tripe soup, a soup made out of cow’s stomach. I’ll admit, that it is not my personal favorite, but I don’t have any comparison. I don’t eat Polish tripe soup neither :)
![]() |
| Işkembe çorbası |
Na koniec zostawiłam dla Was ciekawostkę. Jest to zupa z głowy owcy. Ogólnie uważana za przysmak, chociaż nikt z moich znajomych nie przyznał się do jej jedzenia :) W Turcji wędzone głowy owiec można zobaczyć w wielu sklepach mięsnych. Raz miałam nawet okazję spróbowania jej, chociaż przyszło mi to z niesamowitym trudem. Wyobraźcie sobie taką sytuację – niedzielny obiad w rodzinnym gronie. Ze sklepu wraca wyjątkowo uradowany teść z małym zawiniątkiem. Jak się okazało, kupił właśnie taką wędzoną głowę owcy, tylko dla mnie, bym jako ukochana synowa miała okazję spróbować czegoś nowego. Co ciekawe, teść sam takich rzeczy nie jada, więc okazja była specjalna. Tu zostałam postawiona przed interesującym wyborem – podziękować i nie jeść, ale jednocześnie zasmucić teścia, który przecież intencje miał jak najlepsze, lub zagryźć zęby i spróbować chociaż drobniejszych fragmentów owcy. Na szczęście teściowa prawidłowo zinterpretowała moją minę i podsuwała mi co mniejsze i mniej odrzucające fragmenty jednocześnie rozpraszając uwagę teścia. Niemniej jednak, kilka fragmentów spróbowałam. Chociaż wolałabym nie powtarzać tego doświadczenia, to cieszę się, że miałam taką okazję.
Zdjęć do głowy owcy nie zamieszczam, część z Was może nie przepadać za takim widokiem. Bardziej ciekawskich zapraszam tu.
I left the interesting story for you as the last one. This
one is a sheep’s head soup. In general considered as a treat, however none of
my friends admitted to eating one :) In Turkey you can see a smoked sheep’s
head in a lot of butchers. Once I even got a chance to try one, even though it
was not an easy choice to make. Just imagine this situation – the Sunday family
dinner. My dad in law comes back from the store with a big smile on his face
and a small package. As it turns out, he decided to buy a smoked sheep’s head
for his beloved daughter in law, so she can try something new. What’s even more
interesting – he doesn’t it on his own, so it was a special occasion. I faced
an interesting choice – say thank you and don’t eat, but also make my dad in
law sad – and his intentions were really the purest! – or just don’t say
anything and try eating. Luckily, my mom in law correctly interpreted my facial
expression and gave me like the smallest pieces, distracting my dad in law at
the same time. In the end, I tried just few tiny pieces. Even though I prefer
to never repeat this experience, I’m still happy I had a chance to try.
I will not attach any pictures of the smoked sheep's head - some of you might not like the view. For more curious ones, you can check pictures here.
Nie są to oczywiście
wszystkie tureckie zupy, starałam się jednak wybrać te, które są
inne, ciekawsze. Co myślicie o mojej liście? Czy pominęłam Waszych ulubieńców?
Those are not all Turkish soups; I was trying to
choose the most interesting ones. What do you think about my list? Did I miss
any of your favorites?
- R.























No comments:
Post a Comment