'/> The Butans: Our Turkish Wedding!

September 06, 2015

Our Turkish Wedding!

Witam Was bardzo serdecznie!
Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o pewnym ważnym wydarzeniu, które miało miejsce pod koniec lipca tego roku. Ja i mój mąż doczekaliśmy się w końcu naszego własnego, tureckiego wesela! Mimo tego, że odbyło się ono kilka dobrych miesięcy po naszym ślubie i tak było wspaniałym przeżyciem – głównie dzięki naszym wspaniałym rodzinom i niezastąpionym gościom!

Welcome everyone!

Today I want to tell you about an important event, that took place in the end of July. Me and my Husband finally got our own, Turkish wedding! Even though it was few months after our wedding, thanks to our amazing families and friends it was an unforgettable experience!


Wiem, że wiele z Was, moich kochanych Czytelników, jest w związku z Turkami bądź Turczynkami. Może zastanawialiście się już nad samym ślubem, może weselem? Jak połączyć nasze kultury, jak zorganizować wesele na którym zarówno Wy, jak i Wasi goście będziecie się wspaniale bawić? Pamiętajcie, wszystko zależy od Was! Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć jak wyglądało nasze tureckie wesele – a jednak nie tak całkowicie tureckie. Zapraszam!
I know that many of you, my lovely Readers, stay in the relationship with a Turkish citizen. Maybe you are planning a wedding? How to connect your cultures, how to organize a wedding reception enjoyable both for you and your guests? Remember, it's all up to you! Today I want to tell you about our Turkish wedding. Well, maybe not that Turkish :) 
 

Zacznijmy od ilości gości. Jak wiecie, tureckie wesela mogą osiągnąć wielkie rozmiary! My staraliśmy się trzymać zasady „najbliższa rodzina i znajomi” co przełożyło się na około 50 gości. Muszę przyznać, byliśmy z tej ilości bardzo zadowoleni! Zawsze uważałam, że warto postawić na jakość, nie na ilość. Byliśmy w stanie ze wszystkimi spędzić czas, porozmawiać, i – co najważniejsze – zatańczyć!
Let's begin with an amount of guests. As you know, Turkish weddings can get huge! We tried to keep it casual, with just the closest family and friends, which gave us about 50 guests as a result. And I have to admit, it was just perfect. Quality will always be above quantity :) We were able to spend time with everyone, talk, and most importantly – dance all together! 
 


Mniejsza ilość gości ułatwiła nam również poszukiwania lokalu. Restauracja z parkietem do tańca całkowicie nam wystarczyła. Miejsce samo w sobie było eleganckie i pięknie się prezentowało, w związku z czym dodatkowe dekoracje okazały się zbędne.

Przy okazji lokalu chciałabym Wam również wspomnieć o pewnym tureckim weselu mającym miejsce w ogródku na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Zawsze uważałam takie miejsce za wprost wymarzoną scenerię ślubną… aż do czasu :) Szum morza zagłuszony został muzyką, morze zasłonięte ciemnością, za to pozostała wszechobecna wilgoć, mgiełką osiadająca na włosach, twarzy, przystawkach. I to właśnie o tej wilgoci jakoś wcześniej nie pomyślałam…
Lower amount of guests made it easier to find a right place. Restaurant with a dance-floor was just enough! Place was elegant itself, which made it unnecessary to add decorations.


While on the topic of the place for a wedding reception I want to mention one, that took place in the garden next to the Mediterranean Sea. I always thought that this is a dream come true… Until I attended one :) Waves got silenced by the music, sea was invisible in the darkness, but the humidity – it was everywhere! Destroying hairstyles, make-ups, even food was covered with it. Somehow I never considered the humidity as a factor on the wedding day…



To teraz coś, co Panny Młode lubią najbardziej – sukienki! Jak pamiętacie z mojego posta o tureckich ślubach, króluje tutaj model princess, im większa i bardziej zdobiona suknia tym lepiej! Ja jednak wyrwałam się z tradycji i postawiłam na prostą suknię w stylu greckim. Zawdzięczam ją mojej kochanej Teściowej, która ją dla mnie upolowała. Okazała się ona strzałem w dziesiątkę! Oczywiście, najważniejsze jest odpowiednie dobranie sukni do sylwetki, rodzaju wesela i pogody. Nasz ślub odbył się pod koniec lipca w Mersin co oznacza temperaturę odczuwalną rzędu 40 – 50 stopni Celcjusza, w związku z tym sukienka nie ograniczająca ruchów i uszyta z delikatnego tiulu doskonale się sprawdziła.
Now something that Brides like the most – wedding dresses! As I wrote here, in Turkey princess model is the most popular one, the bigger and shinier, the better! I didn't follow that tradition and decided to wear something simple, but elegant. My dress was found for me by my amazing Mum – in – Law and it turned out to be all that I ever wanted! Of course, a kind of dress depends on the figure, type of the wedding and weather. Our wedding was in Mersin in the end of July, which means a real feel temperature about 40 – 50 degrees Celsius – a light, tulle dress was just perfect.



A muzyka? W weselach tureckich nie podobała mi się przewaga muzyki pozbawionej słów, więc na naszym weselu była muzyka turecka na żywo. Ze słowami :) Oprócz tego mieliśmy dostęp do odtwarzacza CD, co umożliwiło nam przemycenie naszym ulubionych, zagranicznych kawałków, jak i obowiązkowych polskich, weselnych tańców: kaczuch i pociągu! Kaczuchy bardzo przypadły do gustu dzieciom, które jeszcze następnego dnia tańczyły nasz polski taniec :)
And what about music? During Turkish weddings I never liked the overwhelming amount of instrumental music with no lyrics, so for our wedding we had a live music organised. With lyrics :) Apart of this we had an access to a CD player, which allowed us to play few of our favourite songs and polish melodies – like a duck dance and a train! The duck dance got quickly memorised by children, who continued dancing it even on the next day :)

W połowie wesela pojawił się tort weselny – całkowita niespodzianka zorganizowana dla nas przez moją Teściową. Ciasto było przystrojone młodą parą, krojone przez nas nożem, po czym poczęstowaliśmy siebie nawzajem kawałkami.
W trakcie całego wesela na stole były przystawki, surówki, napoje, a w międzyczasie serwowany był również obiad. Alkohol można było zamówić u kręcącego się wśród nas kelnera :)
In the middle of the wedding reception a wedding cake arrived – it was a complete surprise organized by my Mum – in – Law. We sliced the cake with a knife and fed each other with pieces of it.

During the whole wedding tables were full of appetizers, salads, drinks and also the dinner was served. Alcohol was, of course, available. 
 



Po torcie odbyło się wręczenie złota. Z racji małej ilości gości całe złoto przypadło mi, a mój Mąż zbierał same gratulacje :)
After the cake the ceremony of giving the gold begun. Due to a small amount of guests all gold came to me, while my Husband was receiving congratulations :)
A na koniec zostawiam dla Was najciekawszy smaczek – faile weselne :) Jak wiecie, żadne wesele nie może się obejść bez stresowych sytuacji, a ja nie byłam tutaj wyjątkiem! Zacznijmy może od nocy przed samym weselem. Otóż nocy tej przydarzyło się nam dosłowne trzęsienie ziemi. Takie typowo tureckie – odczuwalne, jednak na szczęście bez żadnych szkód. Pół godziny później rozpoczęła się potężna burza z piorunami i błyskawicami. Cóż, dzień rozpoczęliśmy z hukiem :) Opuszczę Wam szczegóły, z którymi chyba mierzy się każda Para Młoda – spóźnienia gości, rozmazany makijaż i inne tego typu przypadki. W zamian opowiem Wam, jak to podczas wesela, w połowie formowania polskiego „pociągu”, z niewiadomych przyczyn zabrakło prądu. Pozostaliśmy w całkowitych ciemnościach i w absolutnej ciszy – jednak nasi wspaniali goście popisali się sami tworząc mini zespół, z instrumentami i wokalem, aż do powrotu prądu!
And now the most interesting part – wedding fails :) As you know, no wedding can past without no stressful situations. I was no exception! Just look at the night before the wedding – there was an earthquake. A typical Turkish one - you could feel it, but luckily no damage whatsoever. Half an hour later a storm with thunders begun. We definitely started it loud :) I will leave out some details, like people being late and flaking make – up… Instead I can tell you how during the wedding, in the middle of forming a Polish „train”, an electricity went off. We stood there, in the complete silence and darkness… until our amazing guests deciding to form a mini – band, with a drum and vocal, until the electricity came back!

I takie właśnie było nasze turecko – polskie wesele. Mieszane motywy, dużo rzeczy typowo „po naszemu”, jednak w rezultacie wszyscy bawili się wyśmienicie! Oczywiście gdyby nie mój wspierający Mąż i jego, udzielający się również mi, spokój, moja przyjaciółka, która bez najmniejszego marudzenia była przy mnie jak skała i stanowiła oparcie w najbardziej nerwowych momentach, oraz brat mojego Męża, który zadbał o wszystkie szczegóły wesela, łącznie z udokumentowaniem całego wydarzenia dla potomnych nie byłoby mowy o tak udanej zabawie i tak niesamowitych wspomnieniach! Jeśli to czytacie – Marta i Berk – z całego serca, jeszcze raz, gorąco Wam dziękuję!
So this is how our Turkish – Polish wedding looked like. Mixed motives, done in our own way, but in the end everyone had so much fun! Of course, if it wouldn't be for my super supportive husband, whose calmness made me calm too, my best friend, who was my rock and saved me in the most nervous moments, and my Husband's brother, who took care of all wedding details, and without whom we would have no pictures to show to next generations of Butans, this night wouldn't be equally amazing! If you read this – Marta and Berk – once again, from the bottom of our hearts, thank you!


Jaka jest moja rada dla tych, którzy są na etapie planowania własnego wesela z turecką drugą połówką? Nie bójcie się stawiać na Wasze marzenia! Nie zawsze można całkowicie zrezygnować z tradycji, ale pewne elementy, czy to polskie, czy to te wymarzone, zawsze można wpleść w całokształt. Pamiętajcie, że jesteście otoczeni ludźmi, którzy Was kochają i życzą Wam wszystkiego, co najlepsze. Nawet jeśli pojawią się pewne problemy, wpadki i nieporozumienia (a prawie na pewno tak się zdarzy) wierzcie mi – to nic! Najważniejsze jest to, że razem ze swoim ukochanym / ukochaną przeżywacie wspaniałą przygodę, którą będziecie wspominać przez całe życie! Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam a tym, którzy są na etapie planowania swojego wesela życzę dużo poczucia humoru i uśmiechu. To Was utrzyma przy życiu :) Buziaki!
What is my advice to those of you, who are planning their own wedding with a Turkish significant other? Don't be afraid to follow your dreams! Not always you can completely give up on traditions, but some elements can always be mixed in. Remember, you are surrounded by people who love you and wish you all the best. Even if some misunderstandings, problems or fails will happen (and probably they will) trust me - it's nothing! The important thing is, that this is the beginning of your journey with a person, you love. A night to remember. To all of you, I wish a lot of humour and smile. It will keep you going :) Kisses!

- R.


4 comments:

Anonymous said...

Wspaniałe,skromne wesele.Bardzo ciekawie Pani opowiada o najmniejszych szczegółach.Może zastanowiłaby się Pani nad założeniem kanału na YouTube i wrzucaniem vlogów,tematyka Turcji jest teraz bardzo na czasie w Polsce i cieszy się dużym powodzeniem.Pozdrawiam i życzę szczęścia dla Pani i męża.

Fantazma said...

Słoneczko, jakże mogłabym nie czytać? :P Naprawdę podziękowania są zbędne :) Było cudownie, wyglądałaś zjawiskowo! Turcy są fantastycznymi, otwartymi ludźmi! A wpadki weselne to coś co się chyba najdłużej pamięta- te akurat zostaną w mojej pamięci na dłuuuuugo :)

Unknown said...

Bardzo dziękujemy za życzenia! :) Vlogi... Całkiem ciekawie to brzmi, muszę się zastanowić. Słowo pisane zawsze łatwiej mi przychodziło, ale to może być całkiem ciekawy pomysł :) Serdecznie pozdrawiamy!

Unknown said...

Kochana moja, podziękowania są jak najbardziej zasłużone :* A przynajmniej dzięki tym wpadkom mamy genialne wspomnienia! :D

All original text and graphics belong to The Butans (unless stated otherwise). All rights reserved. Powered by Blogger.

Know us

Izzet Instagram

Roxanna: Instagram

Contact us

Name

Email *

Message *